piątek, 24 sierpnia 2012

#5

Stanęłam przed lustrem, wpatrując się w swoje odbicie pojawiło się w mojej myśli pytanie - czemu nic w życiu mi się nie udaje? Moja przyjaciółka okazała się głupią suką nie potrafiącą mnie docenić. Po 5 latach naszej znajomości zaczęłam zauważać jak bardzo dobijała mnie emocjonalnie... Odciągała ode mnie ludzi tylko dlatego, że to ona chciała być w centrum uwagi. A ja myślałam, że to tylko moje urojenia, wydawać by się mogło nawet, że sama sobie to wmawiam. Teraz tak naprawdę nie mam znajomych... Nie dziwcie mi się mieszkam w Anglii, a tutaj ciężko jest znaleźć znajomych na stałe, w dodatku takich którym możesz zaufać, wiedząc, że to co dzieje się w twoim życiu nie pójdzie dalej z ucha do ucha. Niby mam jedną dobrą koleżankę(przyjaciółkę), ale nie jest tak jakby na moim poziomie myślenia i uważa, że jest przyjaciółką mojej ex sukowatej przyjaciółki... Nie mam z kim wyjść, nie mam z kim rozmawiać(prócz mojego chłopaka), ale on nie jest w stanie poświęcać mi tyle uwagi, musi chodzić do pracy i za niedługo zaczyna studia. Zostałam tylko ja i nie potrafię sobie z tym poradzić. Jak długo można dostawać po dupie od życia. Może jakbym dostała prace czuła bym się lepiej, ale to też mi nie wychodzi! Nawet nie wiem co zrobić ze swoim życiem... Inni już jako dziecko znajdują pasje, a ja mając 20 lat znajduje tylko kłody pod nogami. Żegnam na dziś ze smutkiem w oczach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz